Sport po amerykańsku

   Paradoks Stanów Zjednoczonych – z jednej strony ok. 15% młodzieży jest otyła, z drugiej zaś nigdzie indziej na świecie nie znajdziemy tylu starszych ludzi czynnie uprawiających sport, a przynajmniej biegających każdego dnia po parku. Sport po amerykańsku…

Sport w USA

   Ameryka od dziecka jest nakierowana na sport z dwóch powodów: po pierwsze sport to zdrowie i w takiej formie jest promowany już od najwcześniejszych dni w szkole. Każde dziecko nie tyle może, ile musi uprawiać sport w formie czynnej, w tygodniu jest kilka godzin na zajęcia sportowe, może to być lekkoatletyka, basen, sport zespołowy. Po drugie, natomiast, Amerykanie wiedzą że sport to wielki biznes i wielkie pieniądze. I to drugi powód, dla którego, już na etapie szkół średnich rozpoczyna się wyszukiwanie i promowanie talentów, które w przyszłości będą decydować o popularności danej dyscypliny.

   Dla wielu młodych ludzi, najczęściej tych z biednych rodzin, to zresztą jedyna szansa na wybicie się, studiowanie i zarobienie wielkich pieniędzy. Szczególnie wśród czarnoskórych, dla których często to jedyna droga, aby wyrwać się ze swojego środowiska, gdzie często jest bardzo niebezpiecznie. Przechadzając się po takich dzielnicach praktycznie na każdym kroku można zauważyć kogoś, kto trenuje koszykówkę.

Kuźnia talentów

   Co to w praktyce oznacza? Ogromne zaplecze związane z całą otoczką sportową – kuźnia talentów i brak problemów w późniejszym skompletowaniu kadry. Bo przecież sport w Stanach Zjednoczonych jest jak religia, ma rzesze wyznawców na całym świecie. Czy to football amerykański, koszykówka czy hokej, z przydomkiem amerykański smakuje lepiej. Najlepsza liga koszykówki? Oczywiście NBA, najlepsi hokeiści świata również grają oczywiście w NHL. Kluby z lig zawodowych, dzięki gigantycznym budżetom, ściągają najlepszych zawodników z całego świata.

   Nie wymaga to nawet wielce skomplikowanego skautingu, jak to ma miejsce chociażby w europejskiej piłce nożnej, bo magia Ameryki sama przyciąga młodych, rozwojowych graczy na campy czy obozy organizowane przez kluby lub organizacje zarządzające całą ligą. Również uniwersyteckie rozgrywki są tam na bardzo wysokim poziomie i wielu studentów, wchodząc na rynek zawodowy, jest już bardzo dobrze przygotowanych do swojej roli. Z miejsca podpisują gigantyczne kontrakty i zostają gwiazdami na miarę starych wyjadaczy boisk sportowych.

   Nie trudno się więc dziwić, że Amerykanie kompletnie zdominowali koszykówkę na świecie i wygrywają wszystkie najważniejsze imprezy. Wynika to oczywiście z faktu, że wszyscy najlepsi koszykarze amerykańscy grają w NBA. To zdecydowanie najlepsza liga koszykówki na świecie. Nie muszą ruszać się z kraju, jeśli marzy im się gra o najważniejsze cele. Dzięki temu, mogą też zgrywać się ze swoimi kolegami. Każdy z nich ma ponadprzeciętne umiejętności i zazwyczaj są wielkimi gwiazdami swoich zespołów. Niektórzy grają ze sobą w jednej drużynie, dlatego znają się praktycznie na pamięć.

Spotkania amerykańskiej ligi NBA to widowisko sportowe, a zarazem niezwykłe show / Źródło: Wikipedia Commons

Mistrzostwo

   Ostatni przykład? IO 2016 w Rio de Janeiro i dwa złote medale – męskiej i żeńskiej drużyny koszykarskiej. Ale USA to oczywiście nie tylko koszykówka. Baseball, hokej, czy football amerykański mają niesamowicie silną pozycję w amerykańskim sporcie. Dowodem na to jest chociażby ogromna widownia zasiadająca codziennie przed telewizorami nie tylko w celu śledzenia najważniejszych rozgrywek jak NBA, NFL, MBL czy NHL, a więc seniorskich lig dla poważnych profesjonalistów.

   W Ameryce bardzo dużą widownię przyciągając chociażby rozgrywki akademickich lig tych sportów drużynowych. W amerykańskich koledżach i uniwersytetach panują doskonałe warunki do trenowania studentów i ich przygotowania do bardzo profesjonalnej rywalizacji. Trenerzy tam są bardzo dobrze przygotowani, ligi są transmitowane przez telewizje i przyciągają tysiące widzów na trybuny, a więc odniesienie sukcesu już jako junior ligi akademickiej może zaowocować niemal natychmiastowym przejęciem przez jeden z seniorskich zespołów. Amerykanie uwielbiają sport, ale także przyczynili się do jego wyjątkowego rozwoju.

Dyscypliny sportowe

   NBA to dowód na to, że odpowiednią organizacją można pokonać najróżniejsze problemy, także finansowe. W latach siedemdziesiątych mało kto chciał oglądać w ogóle koszykówkę, a tym bardziej w telewizji. Udało się jednak jej włodarzom zreformować rozgrywki, zamknąć je na słabe i małe kluby, otworzyć wyłącznie na zamożnych inwestorów i największe amerykańskie miasta. Gdy zaczęły pojawiać się na parkietach pierwsze młode lokalne gwiazdy koszykówki, kibice wreszcie mieli jakiś element, z którym mogli się utożsamiać, zaczęło się budowanie sympatii kibicowskich i solidarności z danym klubem.

   Podobny lub zbliżony scenariusz przeżywały w różnym okresie swojego rozkwitu wszystkie profesjonalne amerykańskie ligi – hokejowa NHL, baseballowa MBL czy footballowa NFL. Obecnie wszystkie te ligi są profesjonalne, co oznacza, że wejść do nich mogą tylko najwybitniejsze jednostki, a finansować działanie ich klubów mogą tylko naprawdę majętni inwestorzy. Kultura kibicowania również stoi na wysokim poziomie. I ten entuzjazm na trybunach przekłada się na to, że cały świat z zapartym tchem śledzi te rozgrywki.

   Transmisje z największych amerykańskich wydarzeń sportowych przyciągają rzesze fanów na całym świecie. Nierzadko zarywają oni noc, żeby zobaczyć mecz finałowy NBA czy Super Bowl. O finale ligi NFL mówi się zresztą nie tylko w świecie sportowym. Większość głównych wydań wiadomości na całym świecie o nim wspomina w różnych kontekstach. Oczywiście amerykańskie ligi zawodowe miewają wzloty i upadki. Jako przykład może służyć chociażby zdarzające się lokauty z powodu niedojadania się zawodników z władzami. Mimo to, zawsze wychodzą zwycięsko jeżeli chodzi o swoją popularność. Często można nawet odnieść wrażenie, że takie zawirowania służą też temu, żeby tą popularność jeszcze zwiększyć. Zgodnie z powiedzeniem, „nieważne jak mówią, ważne żeby mówili”.

Mariusz Krawiec